Co dzieje się z zielenią na naszych osiedlach?

Zielone osiedla cieszą oko, ale ich utrzymanie wymaga sporo pracy  szczególnie wtedy, gdy pogoda wyjątkowo sprzyja roślinom. A w tym roku roślinność zdecydowanie nie zamierzała zwalniać tempa. Korzystne warunki atmosferyczne sprawiły, że w tym sezonie prac związanych z pielęgnacją zieleni było naprawdę dużo. Skoszona trawa, przycięte krzewy i góry gałęzi. Koszenie trawników i przycinanie zieleni to nie tylko przejazd kosiarką czy sekatorem. Po zakończeniu prac trzeba jeszcze zebrać powstały urobek, załadować go, przetransportować i odpowiednio zagospodarować. Ilość materiału, który powstał podczas tegorocznych prac, dobrze było widać choćby w rejonie garaży przy ul. Piłsudskiego w Koziegłowach. Zebrane gałęzie, skoszona trawa i inne pozostałości po pielęgnacji zieleni tworzyły naprawdę pokaźne ilości. Równie szybko, jak urobku przybywało, był on sukcesywnie usuwany. To właśnie takie miejsca najlepiej pokazują, jak duża jest skala prac, których na co dzień możemy po prostu nie zauważać.

Warto pamiętać, że utrzymanie terenów zielonych wiąże się z kosztami nie tylko samego koszenia czy przycinania. Każda dodatkowa ilość skoszonej trawy i gałęzi oznacza również więcej pracy przy ich zebraniu i wywozie. Do tego dochodzą rosnące ceny usług. Koszt koszenia trawników, przycinania krzewów i żywopłotów oraz wywozu powstałego urobku systematycznie wzrasta. Dlatego Spółdzielnia musi każdego roku szukać rozsądnego kompromisu pomiędzy tym, aby nasze otoczenie było zadbane i estetyczne, a koniecznością racjonalnego gospodarowania środkami finansowymi. Prace wykonujemy wtedy, gdy rzeczywiście są potrzebne, uwzględniając zarówno stan roślin, ich tempo wzrostu, jak i koszty związane z ich utrzymaniem. Dzięki temu możemy dbać o estetykę naszych osiedli, jednocześnie odpowiedzialnie gospodarując środkami przeznaczonymi na ten cel.

Etap intensywnego koszenia i przycinania zieleni powoli dobiega końca. Ale to jeszcze nie koniec sezonowych porządków. Już wkrótce przyjdzie czas na grabienie i usuwanie liści. Jesienią również nie zabraknie więc widoku pracowników porządkujących tereny wokół budynków. I ponownie za pozornie prostą czynnością, jaką jest grabienie liści, kryje się sporo pracy, transportu i kosztów związanych z zagospodarowaniem zebranego materiału. Zależy nam, aby tereny zielone wokół naszych budynków były miejscem, które dobrze wygląda i z którego mieszkańcy mogą korzystać z przyjemnością. Dlatego prace są planowane i wykonywane etapami, z uwzględnieniem rzeczywistych potrzeb poszczególnych terenów. W tym roku przyroda postawiła przed nami poprzeczkę wysoko. Teraz czas na liście. Będziemy na bieżąco prowadzić prace porządkowe, aby po sezonie wegetacyjnym roślin nasze osiedla pozostały zadbane i uporządkowane.

Przejdź do treści